PIOSENKA < ---- {KLIK}
Jennifer podniosła się gwałtownie, obudzona głośnym i drażniącym dźwiękiem budzika. Przetarła dłonią zaspane, błękitne oczy, zwracając głowę w stronę zasłoniętego okna. Zapowiadał się naprawdę piękny dzień.Podniosła się i ruszyła w stronę łazienki. Wzięła prysznic i nałożyła na siebie szary T-shirt oraz granatowe jeansy. Związała swoje długie blond włosy w kuca a następnie pokierowała się z plecakiem w dłoni na dół. Zgarnęła ze stołu czerwone jabłko oraz naszykowane pieniądze na drugie śniadanie. Wyjęła z szuflady najcenniejszą dla niej rzecz - jasne, drewniane pałeczki do perkusji. Delikatnie przejechała po nich palcem a na jej ciele pojawiła się gęsia skórka. Spojrzała na zegarek. Autobus już za kilka minut miał się pojawić w jej dzielnicy. Zgarnęła pałeczki do plecaka i szybko wybiegła z domu. Nie chciała się spóźnić. Usadowiła się na znajdującym się siedzeniu blisko drzwi i obserwowała jak zawsze - ludzi, którzy przechodzili chodnikami i spieszyli się do pracy. Niedługo i mnie to czeka, pomyślała.
W końcu zatrzymali się przed placówką, w której się uczyła. Jennifer podeszła do drzwi, a te otworzyły się. Delikatny wiatr rozwiał jej włosy a przez ciało przeszedł delikatny dreszcz. Nie była zadowolona powrotem. Uczyła się już trzeci rok w tej szkole - ten był ostatnim. Ruszyła w stronę schodów prowadzących do środka budynku. Maszerowała oglądając go dokładnie, natknęła się tylko na kilku uczniów. W końcu natrafiła na klasę, w której odbędzie się jej pierwsza lekcja. Stanęła nieruchomo, wczytując się w wywieszoną kartkę. Nie przywiązała większej uwagi na zastępstwa i nowe nazwisko. Nie interesowało jej to. Odeszła, po czym ruszyła w stronę piwnicy, było to jej ulubione miejsce. Schodziła po metalowych schodach w dół, czując zapach świeżej farby. Jej palce mimowolnie dotknęły bocznej ściany. Dziewczyna spojrzała na swoją dłoń i ujrzała zieloną farbę. Był to jeden z jej ulubionych kolorów. Chwyciła klucz do odpowiedniej sali i popędziła w jej kierunku. Skrzypnięcie drzwi przypomniało jej te wszystkie lata grania na instrumencie, konkursy, nagrody ... A w szczególności dobrą zabawę. Pierwsze co dostrzegła, to delikatnie zakurzona perkusja. Chwyciła w dłoń niebieską ściereczkę leżącą na szafce i zaczęła polerować złote talerze. Jej usta rozciągnęły się w zadowolonym uśmiechu. Kochała ten sprzęt. Kończąc, przejechała palcami po wypolerowanym talerzu. Ruch ten wywołał u niej niesamowitą radość. Opuściła pomieszczenie. Odłożyła szmatkę na miejsce, następnie jej oczom ukazała się rudowłosa dziewczyna o jasnej i piegowatej cerze. Vicky była jej jedyną przyjaciółką. Dziewczyna od razu obdarowała Jennifer radosnym uśmiechem.
- Jak dobrze Cię widzieć! - krzyknęła rudowłosa.
- Tęskniłaś? - zapytała Jenn, choć doskonale znała odpowiedź.
Dziewczyny przywitały się i ruszyły do klasopracowni. Gdy zadzwonił dzwonek, zajmowały już swoje miejsca. Uwagę Jennifer przykuł stojący nieopodal drzwi nieznany chłopak. Z daleka mogła dostrzec jego błyszczące, piwne oczy. Po chwili głos zabrała pani Brith.
- Kochani! To wasz nowy kolega! - powiedziała radośnie.
- Nazywam się Dylan Hunter - przedstawił się ze słodkim uśmiechem.
Nastolatek błysnął zębami a na jego policzkach pojawiły się urocze dołeczki. Jennifer wiedziała, że Dylan to typ chłopaka, który myśli, iż "może mieć każdą". Miała o nim już złe zdanie, postanowiła go ignorować. Zaraz po dzwonku wybiegła szybko z klasy. Dzisiaj miało się odbyć jej ulubione kółko. Ćwiczyła nowe utwory wraz ze swoim zespołem "Rebellion". Weszła do sali dźwiękoszczelnej i ze zniecierpliwieniem czekała na resztę. Usiadła na srebrnym, metalowym krzesełku przy perkusji. Powoli sala wypełniła się członkami zespołu. Gitarzysta - Brad, pianista - Albert, wokal główny - Harry oraz chórki - Caroline, Kate i Julia. Jennifer niczym małe dziecko kręciła się w kółko na siedzeniu. W końcu rozpoczęła się próba. Jennifer swoimi drewnianymi pałeczkami zaczęła uderzać w okrągłe bębny. Zawsze rozpoczynała grać jako pierwsza. Po chwili można było usłyszeć cudowny głos Harrego :
" Widziałem masę krwi
Nie tylko na sobie
Widziałem masę rannych
Nie tylko obok mnie.. "
Śpiew chłopaka powoli zaczął ustawać. Zgromadzeni przestali grać. Jennifer wstała i powolnym krokiem zbliżyła się do Harrego. Chciała dociec przyczyny przerwy. W pewnym momencie drzwi sali otworzyły się. Do pomieszczenia wszedł znienawidzony przez perkusistkę chłopak.
- Przepraszam, jeśli wam przeszkadzam - oznajmił siedemnastolatek.
- Nie, nie przeszkadzasz. Właściwie to i tak mieliśmy kończyć. Chyba, ze ktoś z nim będzie miał ochotę zostać - odpowiedział Harry.
- Koniec? Jak to ? - pyta Jennifer załamana złą wiadomością. Jej zależało najbardziej na tej próbie.
- Wiesz, strasznie boli mnie gardło. Nie dam rady już więcej wydusić z siebie - mówi brunet.
- Nie mieliśmy próby tak długo.. - oznajmia dziewczyna.
- Nic nie poradzę.
- Przepraszam, że się wtrącę, ale chciałem zapytać czy nie potrzebujecie kogoś do gitary? - pyta Dylan.
- W sumie to .. tak - odpowiada śpiewak. - Dobrze grasz?
- Chyba tak - mówi szatyn, przeczesując ręką swoje kasztanowe włosy.
- Jenn .. możesz go przesłuchać? Bo chyba zostajesz, co nie? Ja idę się leczyć - uśmiecha się Harry.
- Dobra, ale to tylko dlatego, że idziesz się kurować - odpowiada ze złością blondyna.
Wszyscy wychodzą a w pomarańczowym pomieszczeniu zostaje tylko Jennifer i Dylan. Zapada cisza. Chłopak chwyta czerwoną gitarę leżącą na półce, a następnie zaczyna na niej grać. Mija dziesięć minut. Perkusistka nic nie mówi, tylko od czasu do czasu spogląda na uroczego nastolatka.
- To .. możesz mnie przesłuchać czy będziesz tak siedzieć? - pyta Dylan uśmiechając się do dziewczyny.
- OK - Jennifer podchodzi do szarej półki i wyciąga kartki z nutami. - Trzymaj. Zagraj to - mówi podając chłopakowi kartkę.
Kiedy w pomieszczeniu rozbrzmiewają pierwsze dźwięki utworu, dziewczyna spogląda na chłopaka z ukrywanym wrażeniem. Poczuła w sercu coś na kształt zazdrości. Grał dobrze. A nawet świetnie. Dziwiła się jakim cudem tak narcystyczny młodzieniec potrafi się skupić na czymś co nie jest związane z jego wyglądem. Zacisnęła nerwowo palce na drewnianej pałeczce unikając wzroku Dylana. Zastanawiała si e co mu powiedzieć. Nie chciała go w zespole, jednak buchający od niego potencjał niemal prosił się o wykorzystanie. Westchnęła, przecierając dłonią oczy. Spokój jej ducha został zmącony. Czuła się tak jak ziarnko piasku wśród miliona innych , których położenie zmieniało wzburzone morze. Wspięła się na ruchomy taboret chowając twarz w dłoniach. Czuła na sobie czujny wzrok chłopaka, który po cichu odłożył gitarę na miejsce. Bała się przyjąć go do grupy ze względu na dziwne podejście nowego. Kątem oka spostrzegła jak nastolatek siada naprzeciwko niej. Wzięła głęboki wdech spoglądając na zdenerwowaną twarz chłopaka. Przez moment wahała się aż w końcu drżącym głosem wyszeptała :
- Zgoda. Witaj w szeregach Rebeliantów.
Dylan wydał z siebie nieartykułowany dźwięk, z radością chwytając w ramiona zszokowaną dziewczynę.
- Nie jestem pierwszą lepszą! Na mnie trzeba zasłużyć! - warknęła tupiąc nogą.
Dziewczyna wychodząc, trzasnęła drzwiami a zdezorientowany chłopak wpatrywał się w miejsce gdzie przed chwilą jeszcze stała.
~~~~~~~~~~~
A więc pierwszy post za mną! Ufff ...
Specjalna dedykacja dla #Aleksandre !
Masz i się ciesz <3
Super! czekam na następny post :)
OdpowiedzUsuńhttp://indeed-prodigy.blogspot.com/
Rozdział jest cudowny!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że korzystasz z mojej pomocy ;') To naprawdę miłe. Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział.
Buziaki :***
#Aleksandre
Świetne czekam na następny post :)
OdpowiedzUsuńhttp://pisanepomojemu.blogspot.com/2015/05/paczka-od-cndirect.html
świetnie podziałał na moją wyobraźnię
OdpowiedzUsuńRozdział cudowny jestem ciekawa co będzie dalej i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział twojego opowiadanka zapraszam do siebie http://myplaceinworldlp.blogspot.com
OdpowiedzUsuńŚwietnie piszesz :) Aż zazdroszczę Ci tego :D Ja nawet zwykłych parę zdań nie umiem złożyć 'do kupy' haha
OdpowiedzUsuńPowodzenia w dalszym blogowaniu :)
Pozdrawiam :*
http://folllow-your-dreams.blogspot.com
Świetne opowiadanie ;) Czekam na ciąg dalszy <3
OdpowiedzUsuńhttp://juliatworzewska.blogspot.com/
Świetne opowiadanie! Nie czytałam dotąd takich blogów, ale najwyraźniej to był błąd :D
OdpowiedzUsuńZazdroszczę talentu... xD oby tak dalej ;)
crazylife-by-marta.blogspot.com